ac/dc

mężczyzni, kobiety i znowu facet... tak to sie u mnie zmienia w zyciu..i to wcale nie takie zabawne jak by sie wydawalo..

Nome: shifting_sands

Sábado, Outubro 08, 2005

po przerwie

Witajcie ponownie.Troche mnie tu nie bylo, z wielu powodow.jeden z nich to chociazby to ze czasem nie mam juz ochoty wlec sie do kajeki a jak mam to nie mam sily pisac. Sporo pracuje, ostatnio mialam ponad 30 lekcji na tydzien,plus korki w weekend, bo niestety nie placa regularnie i musze jakos zarabiac na biezaco.Dzis np mialam pierwsza lekcje z dawna les znajoma (moja i ex-zony)Jakos tak dziwnie bylo. Jakbym juz nie byla, no wiecie " z branzy", zdradzilam nie tylko zone ale wszystkie lesbijki wogole.no cos sie zmienilo w kazdym razie. a ja cholera, powiem wam ze dalej czuje sie bardziej lesbijka niz heteryczka.mimio ze sypiam z facetem i jakby na to nie patrzec jestem w nim dosc porzadnie zakochana nadal i wciaz i coraz bardziej. jednak poza nim mezczyzni mogliby generalnie nie istniec. tzn nie nie, bez obrazy, nie istniec w moim zyciu, czy jakiejs tam sferze prywatnej.nie mam nic do moich uczniow, czy znajomych ... no a zwlaszcza homofacetow.
brakuje mi jakiejs bliskiej kobiety teraz. nie mowie o zwiazku erotycznym,brakuje mi przyjaciolki.do wspollokatorek sie nie moge zblizyc bo to inny swiat.albo zbyt koscielna i radykanla , albo mlodziutka, albo w zyciu by nie zrozumiala biseksualizmu, a nie zaprzyjaznie sie jak sadze z kims kto mnie nie zaakceptuje.zreszta nie mowie im nic o moim poprzednim zyciu.odbieraja mnie mysle zupelnie niezgdnie z prawda. z tego co mowia widze ze uwazaja mnie za jakas lamaczke meskich serc, ze na pewno wielu facetow mialam bo atrakcyjna bo wygadana bla bla i do tego starszego faceta zlapala (domyslam sie ze tak to widza) prace mam, studia skonczone zycie bez problemow... wiec im nie mowie o tabletkach dla popierdolonych, o bezsennych nocach czy autoagresji. chyba nie mam ochoty na takie zwierzenia bo nie sadze zeby zalezalo mi na nich bardziej niz im na mnie.
dobra nie przynudzam.chyba sobie zamowie piwo.
a jesli chodzi o rozterki sercowe to niewiele sie zmienilo. tesknie za nia, a do niego sie nie moge zblizyc bo nie mam sily o niego walczyc caly czas.generalnie ten zwiazek mnie wykancza.bo ciagle mi na nim bardzo zalezy ale nie sadze zeby to bylo obustronne. punto.koniec na dzis.


czas na zdjecie jakiejs kobiety. b.rzadko podoba mi sie jakas polska aktorka

Segunda-feira, Setembro 05, 2005

nie mam compa

I jak ja teraz biedna bede egzystowac?ex żona pozabierala swoje rzeczy w tym komputer wlasnie a ja przeprowadzilam sie do nowego mieszkania jakies 10 min spacerkiem od pracy.wynajmuje pokoj w mieszkaniu studenckim w starej kamienicy.lubie takie metraże ,wysokie sufity, a nie lubie starych sypiacych sie mebli i odrapanych drzwi i klatki schodowej jak z koszmaru sennego.
ex żona zostawila mi sporo swoich rzeczy, lustro w drewnianej ramie, krzesla, szafke z IKei, wiec ten moj pokoj nawet tak obco nie wyglada wypelniony znajomymi rzeczami.jeszcze nie do konca sie rozpakowalam. co tu gadac, duzo mnie to kosztuje. mialysmy plany na nowe wspolne mieszkanie, mialysmy razem wszystko urzadzac. wyciagam zdjecia z ramek, ustawiam nasze bibeloty, wspolne ksiazki i wyc mi sie chce. boje sie czasem bardzo ze nie dam rady bez niej zyc. znow za duzo pije ostatnio i zle sie przez to czuje bo mieszam alkohol z lekami dla popierdolonych (w sensie biore antydepresanty) .co mam zrobic zeby sie pozbierac, no co?

Segunda-feira, Agosto 29, 2005

Pedro an Me.

Pamietacie, wspominalam wam o Pedro Zamora pare wpisow temu. Jest komiks made by Judd (jesli sa tu jacys fani Real World SF to na pewno beda pamietac kto to) I wiecie co? ja musze miec te ksiazke! hawk .zamowie sobie.

Fragment recenzji:

Writer/Artist: Judd Winick

Publisher: Henry Holt & Co.

Plot: An autobiographical story, where Judd Winick becomes fast friends with Pedro Zamora, a gay HIV-positive AIDS educator, through MTV's The Real World.In conclusion, let me just say that I'm not the type of guy to usually express much emotion over any forms of entertainment, but Mr Winick got me genuinely saddened without being sappy or melodramatic. He seems to have poured his heart and soul into this piece, and boy, does it show.

Even if you normally stick only to superhero books, I recommend this book. Heck, if you only buy a few comics a year, I recommend Pedro and Me.

zgroza


Co sie ze mna dzieje,ogladam sie za dziecmi, slinie sie na bobasy i wlasnie skonczylam czytac jakis wyciskacz lez "The Family Way" ktory to generalnie obracal sie wokol dzieci tudziez braku tychze.
To nie tak ze wczesniej pozostawalam obojetna na uroki slinacych sie, bezzebnych lysych pofaldowanych czlowieczkow. nie, nie, zawsze bylam dosc przyjaznie do nich nastawiona i często zagaduje do wózków. juz w podstawowce sleczalam nad gazetami w typie Moje Dziecko czy wybieralam imiona, im dziwniejsze tym lepiej:)
od niedawno tylko cos sie zmienilo i slysze takie wkurzajace tykanie w sobie.tik tak ty babo nie uciekniesz od tego, przydusi cie to pragnienie zrobienia uzytku ze swoich komorek rozrodczych.rzucisz wszystko zeby zakopac sie w pieluchach...geeez ale jeszcze nie teraz, nieeee, za 4,5 lat...tylko ze czuje sie coraz bardziej gotowa i to jest dosc przerazajace jak dla mnie

Sábado, Agosto 27, 2005

poranki rodzinne


Przyjechalam tu do rodzicow niby odpoczac, no ale sie nie da.mama wprowadza zawsze taka nerwowa atmosfere.od rana sie zaczyna.jest sobota ,normalnie lezalabym z ksiazka i kawa w lozku albo paletalabym sie przez pol dnia w pizamie. a tu ledwo otworze oczy juz mnie gonia do wstawania,ledwo wstane juz sie zaczyna codzienna litania o porzadek.zbierac,sprzatac,skladac lozko,zmywac kubek po kawie. a mama tylko chodzi i gdera, skrzywiona i niezadowolona.szuflada nie zamknieta, cos tam przekrzywione, cos tam nie zakryte.jakby ten idealny porzadek byl najwazniejsza rzecza na swiecie a przynajmniej w tym domu.odkad przeszla na emeryture dostala totalnego hopla na punkcie idealnego porzadku.ledwo przyjade (po pol roku)juz slyszenp. ze moja kurtka zamiast w szafie wisi jak na wystawie w przedpokoju. ach boze, jak mieszkalysmy z ex-żoną razem to popadlysmy w druga skrajnosc. w dni wolne od pracy nie robilysmy nic.naczynia rosly do wieczora a my w domowych ciuchach walalysmy sie po lozku.ale jakie to bylo mile...no dobra, chwila szczerosci.link do naszego starego bloga , zebyscie mieli pelny obraz sytuacji i mogli jezdzic mi po glowie ze zmarnowalam taki zwiazek.
Você é aquilo que escolhe ser hoje, não o que escolheu antes.wiec kim teraz jestem? co ja wybralam? zycie bez niej, zycie w poblizu niego, bo nie z nim. czemu w zyciu trzeba dokonywac TAKICH wyborów???

Terça-feira, Agosto 23, 2005

Anne Heche & co.

Jest kilka postaci , które w jakis sposob odcisnely sie w moim zyciu mimo ze ich nigdy nie spotkalam osobiscie. To na pewno Pedro Zamora,
Kubanczyk, gej, Aids activist, wystepowal w reality show Real World.(Seria z San Francisco)Ogladalam, nagrywalam i fascynowalam sie tym jak mialam jakies 13,14 lat i nigdy potem nie kwestionowalam zwiazkow homoseksualnych. Byly dla mnie zawsze oczywiste i naturalne.
Na pewno Angelina,ktora uswiadomila mi wlasna homoseksualna strone chyba bardziej niz moja pierwsza dziewczyna. bo zeby tak sie zafascynowac druga kobietą w wieku 20 l to trzeba byc queer:)
No i Anne Heche. "sztandarowa" lesbijka Hollywood swojego czasu. Po naglosnionym zwiazku z Ellen de Generes nagle niespodziewanie dla wszystkich odeszla do faceta.Rok pozniej byla juz jego zona i matka jego syna. Dalej zreszta jest. Po rozstaniu z Ellen przechodzila jakies zalamanie nerwowe ale wyglada ze wszystko teraz ok. Pamietam ze moja pierwsza dziewczyna byla oburzona tym ze Anne zostawila kobiete dla faceta. Smieszne ze czasem homo oczekujacy tolerancji od reszty wcale nie sa sklonni do okazywania tej tolarancji gdy dzieje sie odwrotnie, gdy osoba uznawana za homo przechodzi na styl zycia hetero. Siedziala mi w glowie Anne i jakos zawsze sledzilam jej losy.Wiem ze srodowisko homo sie jej wyrzeklo, no i ze Ellen bardzo to wszystko przezyla.Dzis natrafilam na zdjecie Heche w gazecie i znow o niej pomyslalam,jakos tak cieplo,pewnie rozumiecie dlaczego?
Anne z Ellen. A("nne Heche y Ellen de Generes, cogidas de la mano, en la entrega de premios MTV") To tak chyba pierwszy raz oficjalnie bylo.





I z mężem.


a tu najnowsze zdjecie tiaaaa.skobiecialo jej sie.

A Ellen jest teraz z piekna Portia di Rossi, ktora mowi tak:
"I'm happier than I ever thought I could be. Ellen's incredible."

Domingo, Agosto 21, 2005

home sweet home

A wiec dotarlam po 9 h w drodze (spedzonej na sluchaniu muzyki, ja tak moge dlugo naprawde:)w domu niby milo ale temat mojego nowego zwiazku(jak zwal tak zwal) wisi w powietrzu. wiem ze ich gryzie roznica wieku ale nie chca zaczynac tematu zeby sie ze mna nie klócić od razu po moim przyjezdzie.
Otworzylam dzis list ktory pisalam sama do siebie samej 24 letniej,jak mialam 14 lat.poryczalam sie nad nim.to takie dziwne uczucie,jakby czytac list do kogos kto juz odszedl. nie bylam wcale taka glupia jak na 14latke. kazalam sobie samej sie uczyc,konczyc studia, nie zakochiwac sie do szalenstwa w facetach, uprawiac bezpieczny seks i brac zwierzeta ze schroniska:)teraz napisze do mnie 34 letniej, kto wie moze bede juz matka, a moze bede alkoholiczka szukajaca kobiet na jedna noc w marnych barach.
Jednak schydlam. waze 49 kg.smieszne kiedys sobie robilam krzywde zeby tylko byc szczupla. mialam obsesje, potrafilam bic sie po brzuchu piesciami za kare ze cos zjadlam.kiedy przestalam sie przejmowac zrobilam sie napeawde szczupla. nigdy wiecej diet, bleee
A to fragment piosenki, która rozwala mnie na kawalki jak mawial moj chlopak licealny.jedan kawalek pod jedna sciana, jeden pod druga. Veloso: Sonhos.
"n tem desespero n, vc me ensinou milhoes d coisastenhu um sonho em mnhs maos amanha é um novo dia certamente vou ser mais feliz..qd o meu mundo era mais mundo e tdo o mundo admitia uma mudança mto estranha
mais pureza,mais carinho
mais calma, mais alegriaa, no meu jeito de me dar
qd a cançao se fez mais clara e mais sentidaa
qd a poesia realmente fez furia na mnh vidaaa
vc veio falar dexa paixao inesperada por outra pessoaa
mas n tem revolta n, so quero que vc s encontre
saudade ate ké bom..
melhor k caminhar vazio
a esperança é um dom k eu tenhu em mim...
eu tenhu sim.."

Sábado, Agosto 20, 2005

Năo é fácil

nie pojechalam jednak dzis,jade jutro.dzis slucham caly dzien muzyki i spie i slucham znow.
a to piosenka dla tych, ktorzy ucza sie zyc na nowo jak ktos znika z zycia.bardzo ladna piosenka.



(Marisa Monte, Arnaldo Antunes e Carlinhos Brown)
A7m
Năo é fácil
E7m
Năo pensar em vocę
A7m
Năo é fácil
E7m
É estranho
A7m
Năo te contar meus planos
A/B
Năo te encontrar
E7m
Todo dia de manhă
Enquanto eu
A/B
tomo meu café amargo
E7m
É ainda boto fé
De um dia
A/B
te ter ao meu lado
A7m
Na verdade
E7m
eu preciso aprender
A7m A/B E7m
Năo é fácil, năo é fácil

Sexta-feira, Agosto 19, 2005

100 lat 100 lat niech zyje zyje ja

mam dzis uro.24 te.wiec klamalam wczesniej, dopiero teraz mam formalnie 24:)wczoraj mialam z tej okazji mily wieczor. i prezent dostalam. to mile chociaz mi bardziej zalezy na takim wieczorze niz na prezencie,ale b.fajny prezent. odtwarzac mp 3 z fajna muza od razu.pol dnia sobie dzis sluchalam.wsiadlam w jakis autobus jadacy do centrum hadlowego i tak z godzine jezdzilam w kolko po miescie i sluchalam.
a wieczor byl mily, bo on wreszcie zaczal cos mowic. co prawda gadal o bylej kobiecie ktorej jak sądze nie moze przebolec, ale przynajmniej wiem o czym mysli jak wypije , heh blady usmiech.
zreszta ja tez mysle o bylej kobiecie wiec sie nie dziwie. znow sie pakuje,znow na walizkach.ktory to juz raz w zyciu? nie zlicze. przenosze sie od 9 lat tak.po powrocie musze znalezc nowe mieszkanie.blizej pracy.
to dla mnie, moj ulubiony kwiat. a co sobie bede zalowac;)
zdjecie slonecznika z Andaluzji.

Quarta-feira, Agosto 17, 2005

search time

czyli czas poszukiwan.taki dla mnie, taki zeby myslec o mnie.o mnie jako pojedynczej osobie, nie 1/2 jakiegos zwiazku. chwila na sluchanie muzyki, czytanie latwych ksiazek, wpatrywanie sie w sufit.taki mam czas. z malą przerwa na spotkanie z nim jutro, z malymi przerwami na rozmowy z rodzicami i zabawy z bratankiem. w sobote jade do domu, daleko,daleko za górą za rzeką ;)dzis mialam przedsmak tego slodko-gorzkiego zawieszenia.siedzialam 3h w knajpie z ksiazka i piwem ,rozleniwiona, przyciagajaca wzrok facetow(heh a to ci przygoda, odkąd z nim jestem jakos czesciej sie gapią, powody: a. widac, jak chce seksu,ale przykro mi panowie tylko z nim chwilowo b. inaczej sie ubieram,bardziej babsko c. teraz to widze ? kazdym razie to ciekawe doswiadczenie )
a teraz maly poradnik jak zniechecic i rozchwiac emocjonalnie kobiete w niespelna 2 miesiące

zachowywac sie jak zakochany facet na poczatku potem szybko przejsc do stadium znudzonego męża ktory ma 1000 ciekawszych rzeczy niz spedzic chwile z kobietą.
mówić glupoty o zakochaniu i jakichs planach typu wspolne wakacje czy, o zgrozo, wchodzic na temat dzieci. potem zamilknac jak grób i uciekac nawet od wspolnego wieczoru.
pożadac, kochać sie codzien, mowic " moglbym sie z toba kochac caly czas" czy cos w tym rodzaju potem nie kochac sie prawie wcale, nie dając powodu, a co!niech sie martwi, że to z nią cos nie w porządku.
mowic czesto ze ci przeszkadza,albo jej rzeczy..ze cos zepsula, cos zrobila a jak nie to na pewno cos zepsuje i zrobi nie tak.
odmawiac zrobienia czegokolwiek razem,.zamiast tego gapic sie w ten czy tamten ekran jak tylko sie pojawia.
mowic kiedy ma nie przychodzic za to nigdy nie mowic kiedy ma przyjsc.
dluga ta lista jak na poczatek.
to czego ja jeszcze szukam, zapytacie?
gdyby to byl kto inny dalabym sobie spokoj. cholera nie wiem, moze to glupie, ale nie chce tak szybko sie poddac. za dobrze sie czuje w jego ramionach. za dobrze zasypiam jak jest blisko. za bardzo zalezy mi na jego usmiechu. za bardzo lubie sluchac jego glosu. za bardzo go pragne, nie tylko fizycznie.glupia dziewczynka.

http://www.madzia.olp.pl/linie_nowe/h-line07.gif